Z dzisiejszej rozmowy:

-Wiesz kto mnie zaprosił niedawno na naszą klasę? :D:D:D:D
-Kto?
-Chudy.. no wiesz, ten twój znajomy z osiedla..
-Przecież on nie żyje!
-????…Jak to?!
-No.. powiesił się. Jakoś pod koniec kwietnia.

***
Taki surprajs. Nienawidzę „powiesił się”, „nie żyje”. Nienawidzę dowiadywac się na końcu, przypadkiem.
Mimo że to nie mój biznes, smutno mi.

I dalej go mam w znajomych na naszej..