Dzień dobry!

Wiem, że wszyscy tęsknili i płakali po nocach za mną. Z łaski swojej jestem oto w ten jakże radosny i wyczekiwany dzień.

Śniegu ni ma. Podobno ma być później. W grudniu po południu. W kuchni się gotuje (samo się gotuje, samo się posprzątało i samo się wystroiło, baaa). Ale zrobiłam makówki i kawę, więc nie ma źle. Czekajmy na wieczór.

Po złamaniu nadgarstka i pobycie w Hiszpanii (i zakochaniu się w Danim, tzn. zakochałam się później trochę) zaczęłam 2 rok studiowania. Potem było blebleble i już mamy święta. A za dokładnie 42 dni jadę na 5 miesięcy do Hiszpanii znowu. I tak nam czas tutaj leci.

 

Z okazji świąt życzę zdrowia zdrowia i jeszcze raz pieniędzy!

Feliz Navidad! Y prospero año nuevo!Baaaa.