Rozczarowanie boli, co?
Każdego dnia sprawdzam wszystko: czy woda odpowiednio ceipła, czy godzina odpowiednia, czy ubranie takie jak ma być. Włosy, buty, dodatki, uśmiech. Wszystko jak należy. I pogoda ma być jak powinna. I inni też tacy jak chcę mają być. Tylko jakie to ma być dokładnie? Nie wiem..
Dlatego tracę się w tym świecie. Rozczarowuję się, chociaż nie wiem czemu, bo nie wiem czym. Można wybrać coś innego. Przecież zawsze jest wyjście awaryjne..
Znowu dochodzi do lęku i mokrych chusteczek. No, tym razem gratis dodatek z Polsilvera. I tak w koło, Maćku. Wszystko przez jedno uczucie- rozczarowanie.
Moje życie przypomina dom publiczny- niby ekskluzywna agencja, a wszyscy wiedzą, że burdel.