marsja blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2007

Marzyć nikt nam nie zabronił. Ale, cholera nooo, co za dużo, to nie zdrowo!
A więc czas ucieka. Uuuucieeeeekaaaaa. ‚Run, time, run’. Ja się dalej będe opierdzielać, szukać milionstopięćdziesiątysięcyosiemsettzrydzieści bardziej interesujących zajęć, mieć ‚ważniejsze’ sprawy, a co najważniejsze- NIE BĘDĘ SIĘ UCZYĆ. Tak, bo inni mogą, a ja nie. Nie zdam. Do dupy, w ogóle, czuję się jak kupa, chciałabym zagrać razem z Jared’em Leto i śpiewać i grać, grać, grać. Takie są moje priorytety, w dupe jeża.
Every time I think I’m gonna change it,
It’s driving me insane.

Do you live, do you die, do you bleed
For the fantasy.
In your mind, through your eyes, do you see-
It’s the fantasy..
Maybe tonight we can forget about it all,
It could be just like heaven..
I am a machine-
No longer living, just a shell of what I dreamed..

Znowu płakałam.

nowy rok, stary rok- co za różnica?
teraz już i tak stara jestem.
teraz MATUUUURA. to brzmi tak patetycznie, że och- egzamin, och- dojrzałości, och- „dziecko to TWOJE życie, TWOJA przyszłość. teraz dokonujesz najważniejszych wyborów. od tego zależy kim zostaniesz kiedyśtam”(ale nie powiedziano mi kiedy).
„-gdzie idziesz na studia?”
„-co zdajesz na maturze?”
„-masz sukienkę na studniówke?”
„-z kim idziesz?”
„-czemu nie wiesz?”
nie wiem, gdzie idę. a co zdaję- no, przedmioty z kanonu tych-samobójczych-o-których-mówimy-ale-ciiiichoo. mam sukienkę. butów nie mam. boso też lubię tańczyć. idę z „tym-którego-imienia-nie-wypowiadamy”(nota bene, muszę się do jego imienia przyzwyczaić). nie wiem, gdzie chcę studiować, booo dzisiejszy rynek pracy w polsce i gdziekolwiek indziej mi nie odpowiada. nie umiem wbić się w schemat-za mało giętka jestem.
piję wódkę. lubię już. to ja. i nie mam blond włosów.


  • RSS