marsja blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2005

Umarłam
Dla wielu
Dzisiaj
Sie dowiedziałam…

Kupie klamke
Od trabanta
(W końcu trzeba sie na czymś powiesić…)

Bezsensu jest ten blog
Moje życie to jeden wielki bezsens
I beznadzieja…

Umarłam dla wielu
A więc
„Wieczny odpoczynek…”
[*]

*Opis na gg kumpla…
Wczoraj (w sobote-przedwczoraj) byłam na ich koncercie. Grało w sumie 5 kapel (Shiftmind z 2B, ES-77 z Bierunia, Whispers of fear z Oświęcimia i Scrabies z Sosnowca)->plakat. Jednym zdaniem było porno, duszno i głośno. A ile dredów i tatuaży… marzenie(tatuaże of kors)! Ja mam tylko zakwasy w łydkach, gardło mnie boli i łokieć obtłuczony… ciekawe czemu…=]
Spotkałam kilku dawno-nie-widzianych znajomych, poznałam innych, było tak jak powinno być co weekend. no!
Pogadałam z Ideałem, a jak! Profeszional przy pifku, na spokojnie. On pamięta więcej faktów z naszej znajomości niż ja, a phe! Wspominaliśmy se, a co tam. Normalnie full wypas. A najlepsza była jego wypowiedź na temat różnicy między fanami Misfits(ich und er) a fanami Iron Maidena(jedna laska, która na koncert sie wybiera). Normalnie sie okazało, że ona jest hipisem! Wkurzyła sie lekko, ale co tam… Poznałam prawdziwego faceta z irokezem!!! Wrrrauuuu! I jakiegoś pijanego skina hahaha. Bylo wypaśnie!!! Więcej takich numerów!!!!!!!!!

Mea culpa
Cokolwiek
Koniec
Ran kłutych
Szarpanych lekarstw
Ciętych języków
Krwawych dłoni
Mea culpa
Poronione pomysły
Inny kolor ścian
Powybijane szyby
Zabite pająki
Jakkolwiek
Mea culpa
Za mało miejsca
I czasu
O 1000 lat świetlnych
Nie umiem oddychać
Nie chce mi sie już…
Bo obłąkanym raźniej w samotności…
(ja, 11.05.50r., godz. 22.35)

Jak ktoś ten wiersz zrozumie, niech da znać. Uhonoruje go nagrodą Nobla…

Napisane na wf-ie z pomocą paru osób. Nabrałam weny jak nigdy…

„Miłość”
Jestem bez ręki
Jeśli mnie kochasz
Oddaj mi swoją
Przyszyj nićmi babiego lata
Oderwij swoje tkanki
I pokaż swój mózg…

„Kłamstwo”
W konfesjonale siedzi xiądz
Spowiada już cały miesiąc
Jasiu otrzepuje swoje grzechy(->metafora- trudne słowo:P)
I wyciąga też bebechy
Inaczej zwane flakami
Ale to wszystko pozostanie między nami
Xiądz każe Jasiowi ciężką odbyć karę
Tym sposobem zmienił jego życie w marę
Nocną(->przerzutnia-jeszcze trudniejsze słowo:)).

Wiem, że piękne wiersze. Nie trzeba bić braw…

Dowiedziałam sie dzisiaj, że sie zmieniłam, przygasłam. Ciekawe przez co, albo przez kogo… Zobaczymy czy wyciągne z tamtej rozmowy wnioski i powróce do siebie… Okaże sie.
Jeszcze jedno- wczoraj ktoś napisał mi, że „fajnie wiedzieć, że jest ktoś, kto myśli o drugiej osobie i 3ma za nią kciuki na maturze” to było do mnie. Byłam pod wrażeniem. Więcej takich textów do mnie proszęęę!!!

A tymczasem idę. Obudźcie mnie, gdy umierać przyjdzie mi…
‚Can’t see the better times ahead. I hate myself, wish I were dead…’

Buehehe, to temat
Na konkurs
Poetycki
Kiła.

Dzisiaj chrzciłam
Znaczy xiądz
Ręce bolejące
Ale fajnie było.
Nawet dość tak na kamerze
Wyszłam.

Dobra. Nie udawajmy. Piszmy normalnie. CIESZE SIE! Bo:
-zostałam najładniejszą i najskromniejszą matką chrzestną:P(joke)
-napisałam maila do byłego wokalisty zespołu The Misfits
(->Michale Graves, linki)
-co ważniejsze- odpisał!!!
-…i sie doczytał mojego perfekt inglisza (w AMERYCE!)
-chyba znowu dostaję weny… w końcu
-i nie wiem co jeszcze…

Dawno nie pisałam… Echh, ja nie moge… przeżywam tego maila jak nie wiem:P Ale szybko odpisał, huh. Ja chce jak narazie wakacji!!! I na festival ‚Ku przestrodze’ łeee!


  • RSS