marsja blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2005

1 komentarz

…uwierzy w każde twoje najpodlejsze kłamstwo,
byle mieć złudzenie ciepła i miłości,
byle dać jej to, o co ciągle prosi…”
The Analogs „Blask szminki”

To głupie, ale coraz bardziej utożsamiam sie ze słowami tej piosenki. Głupie kłamstwo może mnie uszczęśliwić. Każde złudzenie, odrobina „wiary” może mi dodać skrzydeł. Tylko, że ze skrzydłami już nie tylko tyłek sobie potrzaskam, ale i moge uszkodzić sie na stałe. Ot, pare metafor.

Wyć mi sie chce. Powód-brak. No, może jeden- grypa jelitowa… Ale sie nie dam. „Zabije suke tępym nożem”.
Wczoraj- sksu brak (biegałam jak głupia trasą: szkoła-przystanek-przystanek-dom-biblioteka-przystanek-przystanek-szkoła; wszystko w godzinach 13.45-15, echhh). W poniedziałek do faceta z kosza na skarge;]

Ale melancholia mnie naszła, ojjj niedobrze. Najchętniej poszłabym na wojne, albo gdzieśtam i nigdy nie wróciła… Zbyt proste. Mam nadzieje, że warunki postno-pogodowe mają na to taki wpływ, nic innego. Oby.

Ideał- no z moimi zdolnościami to w pon. załatwiłam mniej istotną część sprawy, a przez reszte tygodnia miałam zonka, bo:
wtorek- brak miejsca, dużo ludu (hala zamknięta na przerwie)
środa- brak obiektu na horyzoncie
czwartek- patrz wyżej („Rodzice są dumni ze swojego syna… kat. „A”- ma dwa jądra”- o moim bracie=])
piątek- patrz wtorek…
Beznadzieja- to słowo od paru tyg. jest najczęstszym moim wypowiadanym…

Tyle dobrze, że pań z maty, bioli i WOK-u(!!!) nie ma już 2 tydzień! Miodzio!

Kończe z mniejszym dołem. Pa! Oi!

„Gave you love, gave you heart,
All you gave me- broken heart.
Broken heart, I want it back!”
The Casualties „Punk rock love”

„Mam grype, boli mnie głowa, ale zrobie to i napisze jak bardzo kocham moja Natalke, znamy sie krótko ale jestesmy jak pokrewne dusze. Jeszcze nigdy sie na niej nie zawiodlam (niop tylko raz ja chcialam zabić) i wiem że moge jej ufać i zawsze na niej polegać.”
Marcelina vel Marcelka vel Misiaczek

Pracuj, jakbyś nie potrzebował pieniędzy.,
kochaj, jakby nikt cie nigdy nie zranił,
tańcz, jakby nikt nie patrzył,
spiewaj, jakby nikt nie słuchał,
żyj, jakby to było niebo na ziemi

Chyba czas tak zacząć… W końcu.
Dziś czuję się wyśmienicie. Moja klasa jest wspaniała. Szczególnie moje trzy dziewczynki- Anusia, Ania i Marcelka. Z nimi nigdy nie idzie się nudzić, a właśnie temu, że wszystkie nieświadomie stosujemy tę „zasadę” powyżej.”

Z bloga Natalii

Napiszę najkonkretniej i najprościej jak sie da. Bo już mam dość. Specjalnie wkleiłam tutaj fragmenty notek z bloga Natalii, żeby Wam przypomnieć jak to było ‚kiedyś’ (czyli raptem 4 miesiące temu i mniej). Było idealnie wręcz, zabawnie, pomysłowo, głośno. Każdej to pasowało, każda taka jest. I nie wiem po jakiego chuja to zostało zniszczone. Podzeliłyśmy sie, jednak udajemy. Chociaż nie. Nie udajemy, bo tą niechęć widać i słychać. I wprost i za plecami. A to boli najbardziej. Nikt nie jest idealny. Więc po co te podteksty rzucane niby od niechcenia? Po co to udawanie? Po co w końcu do kurwy nędzy te teksty powyżej?! Żeby głupia Ania łudziła sie, że może do każdej z Was walić z każdym problemem? …
Mi tamto pasowało, wspólne rozwiązywanie problemów (szczególnie miłosnych=]) wspólne wygłupy, wspólne pyskówki. Gdzie to wszystko jest? W dupie maryni?

Napisałam to specjalnie, żebyście sie zastanowiły i przemyślały to. Bo ja protestuje… Mnie to boli…

I po koncercie (w Tychach, grały zespoły: NTTW[No Time To Waste], HNDM[Halba Na Dnie Morza], Konspira i jakiśtam inny-zapomniałam…). Było suuuper, pół szkoły (hehe nowi znajomi:P), iroki, tatuaże, no wogóle lala. Ideał też był…

Dzisiaj od rana zbiera mnie na płacz. Wiem, że jak nic nie zrobie to strace szanse. Wiem, że ryzykuje sporo. Wiem, że to też człowiek. I mimo tego wszystkiego sie boje i wstydze. Źle sie czuje, złamałam któryś raz już przez NIEGO przysięgę, jakoby nie bede płakać przez faceta… Coś sie ze mną niedobrego robi;| Nie jestem silna jak mi sie zdawało, nie jestem odważna. Jestem słaba i tchórzliwa… Jestem marną namiastką dziewczyny, którą może kiedyś byłam…

Ale pomimo tego jutro coś zrobie… Mam to tutaj udokumentowane. Potem bede albo płakać albo sie cieszyć…

…czyli chce mieć irokeza!
Ale takiego:
photo25.gif

albo takiego:

photo21.gif

hihi, nie mam weny, to bydzie tyla na dzisioj:P

1)posiadania dobrego humoru
2)nie-posiadania dowodu(!)
3)udawania, że wszystko jest ok
4)zawalania kolejnych sprawdzianów
5)robienia kanapek do szkoły bratu
6)walę-tynków
7)mówienia, że Ideał patrzy na mnie zalotnie, z iskrą w oku, inaczej, fajnie etc.
8)mówienia, że gdybym sie mu podobała, to już coś by było
9)mówienia, że na to wszystko potrzeba czasu
10)…i że 4 miechy to żaden czas
11)twierdzenia, że napewno musi być osoba, która sie na mój widok ślini(kuzynie)
12)głupich piosenek o miłości
13)zimy, roztopów, mrozów
14)szkoły
15)sex pistols’ów
16)słodyczy
17)mojego ciała
18)głupich pytań-np. o Ideała
19)jeszcze głupszych odpowiedzi
20)religii z Trolem
21)gepy z Różą
22)oddziaływań z fizy
23)mówienia, że przeklinanie, picie i palenie w wykonaniu dziewczyn jest złe
24)prezentacji z WOKu
25)RMF FM
26)mówienia, że moje wiersze są fajne, kiedy nie moge ich na konkurs dać
27)śmierci w pobliżu
28)baby z niemieckiego i jej podejścia do mnie
29)mojego dziwnego poczucia humoru (wisielczy, angielski, glupi)
30)rozmawiania na WDŻ o miłości i zakochaniu
31)zatłoczonych autobusów
32)zakwasów po sksach
33)szukania kierunku studiów na początku liceum
34)kłamstwa ze strony trenera
35)bezsensownego pocieszania
36)ściemniania
37)zawieszania sie mojego kompa
38)paru osób z rodziny
39)radia Desire (czy jakoś tak…)- nie czytają całych pozdrowień („oi!” na końcu nie przeczytali chamy!)
40)testów z dobrego wychowania
41)romansideł, komedii romantycznych itp.
42)obrażania sie na mnie i kłótni z kilkoma osobami naraz
43)skoków narciarskich
44)cyklów miesięcznych
45)mówienia, że punk rock jest głupi(Natalio)
46)mówienia, że moja bluzka z Misfits’ów jest „paskudna”(szanowny panie prof. R. z historii;])
47)uśmiechania sie
48)Ideała (Ideału…nieważne)

…ok kończe, bo zaczynam troche już przesadzać… choć wszystko prawda…

Co do punktów: 7, 8, 9, 10, 11, 18, 19, 23, 26, 30, 35, 36, 37, 42, 46, 47- jeżeli mam tego dość to proszę tego nie robić, przynajmniej w mojej obecności… (nawet komp!)

No co? JESTEM TYLKO CZŁOWIEKIEM!

Właśnie skończyłam prezentacje o Salvadorze Dali’m na ten kamikadze boski przedmiot, jakim jest WOK:P Oczywiście Ania, jako solenna(solenna(?) heh…”pani profesor! ma być „temu mitowi” czy „temu mitu”"->moje pytanie po prawie kłótni z Natalią na ten temat, kiedy pani gorliwie interpretowała wiersz=]- dygresja z dzisiejszego polskiego), przykładna i sumienna miłośniczka tego rodzaju prac, zaczęła robić ją wczoraj. Nie omieszkam dodać, iż p. Gorczyca mówiła o tym na pierwszej lekcji we wrześniu, a jutro mija termin oddawania prac:) No i co? Można? Phe, pewno, że można, a co! Nawet jak Power Point do wczoraj był tylko tajemniczą i śmieszną ikonką na pulpicie=D

Ten tydzień, pomimo moich modlitw, był gorszy od poprzedniego;/ W sobote wspominany test kompetencji… Bleeeeeee! Po otrzymaniu kartki z zadaniami miałam głupie i dziwne uczucie, że za chwile wstane i oddam pustą kartke… Musiałam sie pilnować! Ech, wole sobie tego nawet nie przypominać…

Od poniedziałku z kopa w dupe zapierniczać trza. Hihi- wczoraj piesek był u nas w klasie. Przybłęda. Najśmieszniej było, kiedy z kumpelą odprowadzałyśmy go na dwór- wszystkie wejścia pozamykane (z powodu mrozów), a ja do zdziwionego dyrektora: „Pieska znalazłyśmy:D” No i sie śmiać zaczął. A o reszcie ze szkoły lepiej nie wspominać…

Ideał… echm, tylko „cześć” „cześć” (a raczej „hej” „hej”, bądź „hej” „dobry”) przez cały ten zryty tydzień…;( Wczoraj nawet go nie widziałam frontowo. Ech, co za życie… Ponoć patrzy na mnie zalotnie, z błyskiem w oku, podobno mierzy mnie wzrokiem i patrzy na mnie tak, że echhh, muehehe:P (-> Aniu, ja tego nie zauważyłam nigdy!;]) Sie ma ten, to piękno hihi:D Jakbym sie go nie bała (o dziwo jego sie boje…) to bym sobie z nim pogadała;) Tia, to sie niegdy nie stanie;/…

Och! Właśnie sie dowiedziałam, że bede mieć obniżoną ocene z WOK-u za brak bibliografii. No niech to szlag! I co bym wpisasła? Internet?! Strona www…..?? Heh, bezsensu:P

A czy prezentuję coś komuś na walę tynki? Oczywiście:) Oczywiście Ideałowi- oddam mu pożyczoną płytę… No, chyba nie bede tych durnych kartek kupować, a phi! Albo jeszcze lepiej- pluszowego misia dla mojego ptysia, ojojoj! Czyż to nie słodkie? Eeee, nie, to nie jest słodkie:| To ohydne:) Jakby budyń czekoladowy z nutellą (a czemu taki zestaw? A nie wiem, samo do głowy przyszło;))

Tak więc Ja po najniższych możliwych liniach oporu sobie sprawię walę tynki (ooo! Pójde na odpustowe pierniki=]) I po najniższych możliwych liniach oporu sobie poegzystuje jeszcze troche…

Idie sie uczyć z biology und polnisch, whatever… O! Wiem! Kiedyś zinterpretuję piosenkę The Casualties=] Czemu? Nie wiem, tak se, hieh hieh:P

PS. Wczorajszej nocy zmarła dziewczyna z mojej szkoły… Gadałam z nią kilka razy… ;( [*]…

Skrzypiec:
ja bonda ogladam
Ja:
a ja opieqnke
(po jakimś czasie…)
Skrzypiec:
i po bondzie
Ja:
hah a opiekunka jeszcze leci

Ja:
ło je jaki straszny ten film=D
Skrzypiec:
nie znam
Ja:
na tvnie leci
Skrzypiec:
nie mam tvnu w pokoju a poza tym zara ide spac
Ja:
wow
Ja:
hehe

Ja:
ooo erotische sceny=P
Skrzypiec:
ojej
Ja:
ten film mnie zdemoralizuje zaraz
Skrzypiec:
no tylko sie nie masturboj

Ja:
fuuuj! żaby
Skrzypiec:
dobra nie wiem o so chodzi
Ja:
no o film;] o film

Ja:
ta opiekunka jest ohydna
Ja:
nie dość że zabija dzieci, to jeszcze sie rypie z drzewem
Ja:
i kręci z wilkami
Skrzypiec:
rypie?
Ja:
no rypa, ehe współdziała
Skrzypiec:
rofl
Skrzypiec:
myslalem ze sie z drzewami bije ;x
Ja:
haha

Ja:
teraz sie zaczeło- wlazła kolesiowi do chałpy
Ja:
pardon, poprawka- to nie wilki ino kojoty
Ja:
koleś dzwoni na policje;]
Ja:
ojjj nie uwierzyli mu
Ja:
rozłączyli sie

Skrzypiec:
z innej beczki o kosmitach: I tak wsadzaja nam sondy analne w dupe jak spimy.
Ja:
tak?
Ja:
skąd wiesz?:>
Skrzypiec:
ktos sprawdzal
Ja:
tyyyy tresowane te kojoty
Skrzypiec:
i jak jest spiecie to nagle masz duzy refleks
Ja:
przejebane same wlazły do domu
Ja:
znaczy?
Ja:
ale kurwa zajebałabym za tą muzyke
Ja:
gdzieniegdzie plumkanie skrzypiec-sory:)
Skrzypiec:
ojej ale faza
Ja:
hy?
Skrzypiec:
ogladalem film o nibufo i sie poplulem
Ja:
co to?
Skrzypiec:
no takie cos ze gosc robi 2 sztuczkensy z kamera i sobie ufo tam lata
Ja:
aaa
Ja:
zjadły kolesia kojoty
Ja:
kurde dłoń została
Skrzypiec:
pewnie nudny ten twoj film
Skrzypiec:
dobra ja ide spac
Skrzypiec:
narka

…………….
Hih, z nami to se idzie pogadać=]

A tak poza tym to kurcze głupi tydzień głupi głupi i jeszcze raz głupi!!!
Nie dość, że było kilka spr. to jeszcze chodziłam niewyspana (przez co dzisiaj zjebałam se pare momentów) a na dodatek jutro mam test kompetencji z maty… Łanderful;/ Miejmy nadzieje, że przyszły tydz. bedzie lepszy, chociaż odrobinke:)
Hih, przyszły bluzki:) No misfits robi wrażenie;) nie ma to jak wszyscy patrzą sie na biust:D

No co do zmarnowanej szansy… czemu tak jest, że kiedy ja chce gadać, chce przebywać z nim (->ideałem) z różnych powodów (między in. również z jego niechęci) nie moge, musze „obejść sie smakiem”, a jak ja jestem zmęczona, nie mam nastroju to sam przyjdzie, sam zagada? Ja jak zwykle wszystko zepsułam, bo musiałam odpowiadać ze znudzneiem półsłówkami, powiedziałam prawde, to co myśle(nie ukryje- chwycił zawiasa na moment) i JESTEM ZŁA na siebie!!! Obym sie wyspała do przyszłego tyg… hieh hieh:P
Ale mam radoche, bo ideał w tym tyg. sam zagadywał… Stęsknił sie=]

„I’m so tired. It’s different to love you, but I’m gonna try again and again…”


  • RSS