marsja blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2004

Urodziny. Miło. Smutno. Potem. Sama sobie poradze. Nie wtrącaj sie. Koniec imprezy. Zepsuty rower. Autobus. Papa Natalko i Marzenko! Deszcz. Sprzątanie. Sprawozdanie mamie. Wejście na gg. Śmiech. Obgadywanie pomieszane ze śmiechem i popijaniem herbaty. 02.30- pora spać, koniec gadania. Nadal śmiech. Histeryczny. Chory. Nienormalny. Czy ja aż tak wredna?! Chyba tak. Czy można wyciąć z kalendarza 26 lipca?? Prosze…
Wtorek. To niemożliwe! A jednak. Czemu??? Nieeee;(
Wczoraj. Plan. Bezsens. Nudy. Spanie. Płacz? Nie wiem. Pytania. Bez odpowiedzi. Dziwne. Powrót do zakurzonego pamiętnika. Wspomnienia. Pogaduchy. Film. Psychiczny jak ja- może dlatego idealny? Sen…
Dzisiaj. Ciast pieczenie. Mamo, ja nie jem słodyczy! „Niespodziewany” przyjazd dziewczyny po książki do szkoły. Narysowane „ooops! zapomniałam ci powiedzieć” na maminej twarzy. Wyjazd do sklepu. Bleee:| Przyjazd. Plan niewypalił. Natalia i Marzena. I Adam. Śmiech. Reszta pomocy. Upewnienie sie, że jestem zboczona. Jedzenie kokosu. W głębi duszy smutek… Wrócił… WYNOŚ SIE Z MOJEGO SERCA!!!

Właśnie mój brat kończy 18 lat <31 lipca>. Wszystkiego najlepszego… Choć i tak pewnie masz to w dupie…

Co przyniesie reszta dni? Smutek… Złość… Rozczarowanie… Czemu ludzie są fałszywi? Wokół mnie takich pełno. Może i ja? A szkoda…

16 lat temu… Mama pewnie dostawała pierwszych bólów…Nareszcie, po 11 dniach przenoszenia ciąży, zaczęłam dawać znaki życia. Dawałam do wiadomości, że chcę poznać świat, żądałam powietrza, pragnęłam zobaczyć…

Notka nie bedzie skromna. Wyjatkowo:)

Z okazji moich urodzin życzę sobie:
-wytrwałości w osiąganiu celów
-cierpliwości dla innych
-więcej uśmiechu na twarzy
-więcej ciepła dawanego
-akceptacji siebie
-kochania i bycia kochaną…

To tyle.

„Jeśli kiedykolwiek powiem, że to były najszczęśliwsze lata mojego życia, przypomnij mi żebym się zabił.”
Cytat z „Uczniowskiej balangi”

Wybiła północ. Jutro ciężki dzień:) Zaczynam nowe życie… To chyba dobrze…

obraz_midi.php?IDO=939

Niedawno wróciłam od Natalii. Z Bierunia, z Łysiny. Coś mnie wzięło na przeczytanie jej blogu całego, jeszcze raz, patrząc na to z dystansem. Bardzo się zmieniła. Na lepsze. Z pesymistycznej dziewczynki zmieniła sie w refleksyjną kobietę. Z rozwagą pisze każde słowo, które nie jest puste. Czytałam i płakałam. Płakałam, bo zrozumiałam, że ona nigdy nie będzie moją przyjaciółką. Nie będzie moją przyjaciółką, bo świat tego nie chce. Świat tego nie chce, bo myśli, że ją odbieram. Myśli, że ją odbieram, bo spedzam z nią czas. Spędzam z nią czas, bo ją bardzo lubię. Bardzo ją lubię, bo zżyłam się z nią. Zżyłam się z nią poprzez rozmowy na żywo i na gg. Poprzez rozmowy wiele zrozumiałam. Choć i tak jestem uparta, wiec z tych rozmów niewiele wprowadziłam do życia… Dlatego czytam jeszcze raz jej blog. Czytam i płaczę. Płaczę, bo zrozumiałam… i tak dalej… Tyle bajki.

Natalia, dziękuję, że jesteś, ale ja nie zasługuje na przyjaciół. Na nic nie zasługuję… Cały czas mi się wydaje, że poprzez naszą znajomość inni twierdzą, że sie wpierdalam w nie swoje zabawki… Ja tak nie umiem… Poczytaj sobie swój blog i zrozumiesz, że masz innych, ważniejszych… Ja jestem nikim… Przepraszam…

Aniol40.jpg

Musiałam to napisać. I znowu łzy spływają po policzkach… Już któryś raz dzisiaj… Kurwa;( Wszystko umiem zepsuć… Każdego zranić… Nie potrafie inaczej…

Anioł- mój Anioł Stróż… Ukrzyżowany…

Dla Ciebie
„Czasem czuję smutek
Niepohamowany lęk
To, czym me cialo jest zatrute
To, co budzi we mnie wstręt
Boję się, że kiedyś zniknę
Że mnie zabraknie
Ty przy mnie już nie będziesz
I cały czar pryśnie…
Więc teraz dziękuję Ci
Pytasz: „Dlaczego?”
Po prostu- Chcę żebyś wiedział
Nie chcę Cię stracić
Bo jesteś wyjątkowy
Jedyny…
I właśnie, kiedy mi smutno
Myślę o Tobie
Wtedy wiem, że nadal jesteś
A ja wciąż żyję…
Proszę Cię tylko o jedno:
BĄDŹ…”

Wiersz- już do nikogo. Kiedyś do niego. On mnie olał, wykorzystał… Mógł być do niej. Nie może. Świat i otoczenie nie pozwala… Ten wiersz był niepotrzebnie napisany. KONIEC Z WIERSZAMI! Koniec, bo „z każdym kolejnym wierszem pare kropel krwi z serca ubywa, z każdym kolejnym wierszem coraz mniej mnie…” Mój ostatni napisany wczoraj:

Brak
„Biel szpitalnych korytarzy
Zapach sterylnych ścian
Miesza się z zapachem śmierci
Spokój nocy
Z niespokojnym oddechem
Wiruje w niezmąconym tańcu
Cisza
Lekarz w dyżurce wypisuje kolejny akt zgonu…”

Kiedy odejść będzie czas, weź mnie w swe ramiona, mocno przytul i powiedz, że wszystko będzie dobrze, że za chwilę nie będę czuć bólu i nie będę potrzebować nikogo do pomocy… Pokaż mi, że potrafię trwać sama… Narazie nie umiem;(

Ręce mi się trzęsą… Nie chce odbierać innym tego szcześcia przebywania z Tobą…

***

3 komentarzy

Myślałam, że ta notka będzie jakoś weselsza od poprzednich, jednak znowu się pomyliłam… Będzie krótko, zwięźle i na temat: ” NAWET NA PRZYJACIÓŁKĘ SIE NIE NADAJESZ”-te słowa ostatnio usłyszałam od 3 osób… Nic dodać, nic ująć…

Aniol42.jpg

I mój Anioł mi nie pomógł…Czy on wogóle jest?!
Najgorsze jest to, że to prawda…:|

Czasem odechciewa sie żyć…żeby na krótką chwile wznieść swe ramiona ku niebu i donośnie zawołać:”Tak! Czuję! Wierzę! Pragnę tej siły, która mnie wznosi do Niego! Pozbywam się ciemności, staję sie czysta i głucha na zło, na nienawiść…
Żeby na krótką chwile unieść się z chwałą ku niebu i równie szybko i nagle upaść z bólem…

„Braterstwo ludom dam, gdy łzy osuszę,
Bo wiem, co własność ma – co ścierpieć muszę. ”
Cyprian Kamil Norwid (1821 – 1883)
„Dopóki będziesz szczęśliwy, wielu będziesz miał przyjaciół. Gdy los cię opuści, będziesz sam.”
Owidiusz (Publius Ovidius Naso, 43 p.n.e. – 17 lub 18 n.e.)

„Mieć wielu przyjaciół to nie mieć żadnego.”
Arystoteles (384 – 322 p.n.e)
” Nawet przyjaciel mój, któremu ufałem, który je mój chleb, wierzga na mnie.”
Ps 41,10

Łzy

4 komentarzy
Zjawisko dość powszechne w moim życiu. Ostatnio jednak ten dosyć zwykły i normalny proces przeszedł metamorfoze. Już nie jest to płacz z poważnego, konkretnego powodu. Płacze, bo coś mnie wzruszy, coś zszokuje, rozbawi, zdenerwuje. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jakoś nigdy nie płakałam z byle błahego powodu… Chciałabym nie płakać… To jest trudne… Może jestem faktycznie chora psychicznie?! Kurde…

Aniol50.jpg
……………………………….

Lista rzeczy, które mnie „wzruszają”:
1)Piosenki:
-”Emotionaless”- Good Charlotte
-”Hold on”- Good Charlotte
-”The voice within”- Christina Aguilera
-”Everytime”- Britney Spears
-”Burn”- Usher
-”Come undone”- Robbie Williams
-”30 minut”- Tatu
-”Here without you”- 3doors down
-”Chciałbym umrzeć z miłości”- Myslowitz
-”Warum”- TicTacToe
-”I miss you”- Aaliyah
-”Broken”- Seether
-”Try”- Nelly Furtado
-”Nothing else matters”- Metallica
-”Everybody’s fool”- Evanescence
I wiele innych…
2)Jak ktoś sie do mnie przyczepi z byle bzdurą
3)Gdy oglądam filmy obyczajowe
4)Jak wspominam przeszłość…

Nic ino sie zabić…

Aniele, mój Stróżu
Ty, który jesteś przy mnie
Ty, który pomagasz mi żyć
Nie widzisz wad
Upiększasz zalety
Aniele, na którego nigdy nie czekam
Bo zawsze czuwasz nade mną
Stróżu, o którego nie muszę się prosić
Wysłanniku, który bezinteresownie pomagasz
Przyjacielu, który tolerujesz mnie taką, jaką jestem
Trwaj przy mnie
Wytrzymaj do końca
Wytrzymaj, póki nie przyjdzie
Kontroler życia
Prowadź mnie ścieżką
Wydeptaną przez siebie
Nie zważaj na me odchyły
I kochaj mnie nadal…
…dziękuję.

Aniol49.jpg
……………..

„Bajka o róży”
Z dna nienawiści wypłynęła. Wkażdym jej szczęściu kropelka krwi błszczy, w każdym uśmiechu skrawki łez. W płatkach ukryła radość, w kolcach zawarła zło…
Nie ukazuje prawdziwego oblicza- zbyt dużo wycierpiała…
…róże tak mają…

………………………………….
PS. Natalia, Twojemu tatcie to się na oczy nigdy chyba już nie pokaże… Ciężko będzie- w końcu jesteśmy w jednej klasie… Przeżyje…
Zauwazyłam, że strasznie rozwalaja mnie łzy u facetów… Mogłabym z nimi płakać, nawet bez powodu… Są takie inne, prawdziwe… To tyle… Jestem niedobra;( I chyba mam schizofrenie…


  • RSS