marsja blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2004

„Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
I patrzeć prosto w śmierć
Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
I godzić noce z dniem ”
Myslovitz

Pragnę położyć się i odejsć stąd na zawsze… Chcę zostać aniołem i opiekowac się kimś… Bezinteresownie. Jest źle, a może być jeszcze gorzej… Beznadzieja… I te sny o mej śmierci, te bawy przed jutrem… Nic nie ma życia we mnie… Porozmawiać, pokochać, pomóc… Nierealne…
Aniol.jpg*”Ich hob alle mürbe Leichenschleier auf, die in Särgen lagen- ich entfernte den erhabenen Trost der Ergebung, bloss um mir immer fort zu sagen: „Ach, so war es ja nicht!- Tausend Freuden sind auf ewig nachgeworfen in Grüfte und [du] stehst allein hier und überrechnest sie!” Dürftiger! Dürftiger! Schlage nicht das ganze zerrissene Buch der Vergangenheit auf!… Bist du noch nicht traurig genug?”
Jean Paul

*”Podniosłem wszystkie zmurszałe całuny leżace w trumnach; oddaliłem wzniosłą pociechę rezygnacji, jedynie po to, by sobie wciąż mówić: „Ach, przecież to tak nie było! Tysiąc radości zrzucono na zawsze w doły, a ty stoisz tu sam i przeliczasz je.” Nienasycony! Nienasycony! Czyż nie dość jeszcze jesteś smutny?”

„Tak, muszę dręczyć się wiek wiekiem,
Sprawiedliwe zrządzenia Boże!
Bo kto nie był ni razu człowiekiem,
Temu człowiek nic nie pomoze.”
A.Mickiewicz „Dziady cz. 2″

Zgasło…

2 komentarzy
„Choćbym nawet szedł ciemną doliną,
Zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną.”
Psalm 23

tlo.jpg

Wygasa… Zanika… Umiera… Serce… Już zimne… Zmęczone… Krwawiące… Tylko mały płomuk, które chcę rozpalić… Ale bez pomocy innej osoby tego nie zrobie… Nie potrafie…
I na co mi 83 punkty z egzaminu?! Na co średnia 5,21?! I tak umieram…

Nie jestem szczęśliwa…;(

Weekend!

7 komentarzy
Ogłaszam 4-dniowy weekend! Jutro wyjeżdżam nach Deutschland:D He he, fajnie:] Dzisiaj był napięty dzień:/ Rano konkurs z niemieckiego- daremny! Potem zawieźć papiery. Wieczorem bierzmowanie… śmiesznie było. Siedziałam w pierwszej ławce i sie ryłam prawie cały czas. Biskup wygląda jak św. Mikołaj na roratach:P Jak tu sie nie śmiać??!! A poza tym taki sztres:[ Ale mnie nie spytał życiorysu świętej, więc od dziś nazywam się ANNA MONIKA MARIA MAGDALENA. Tak więc, nie rozpisowując sie zbytnio ogłaszam przerwę wypoczynkową czterodniową he he. papa:*
Dzisiaj zrozumiałam, że nie mam przyjaciół. Wogule to nigdy ich nie miałam. I może ktoś pomyśli, że jestem samolbna czy coś, ale nie chce tylko pomagać. Oczywiście, bardzo chętnie pomogę, ale chcę cos w zamian. Zwykłą rozmowe. Zwykła duchowa pomoc. Nic więcej…
O, ironio! O, życie! Robisz mnie w chuja cały czas. Zrozum, że nie jesteś tylko zabawą, jesteś poważną sprawą i czasem trzeba przyhamować. Ale ciebie to g. obchodzi! Dopiero co pisałam, że nie chce być poradnią, a na następny dzień kolejna osoba (chłopak) mi sie wyżala z jego niespełnionej miłości, jak go to laska nie potraktowała, ale nadal kocha ją nad życie. Po chwili sie dowiaduje, że on coś do mnie czuje. O mało co nie spadłam z krzesła:P Nie, zeby chciał sie pocieszać, wcale. Pierdole takie coś!

„Musze zapomnieć wszystko, co mi powiedziałeś, może zapomne kiedyś o tym, że istniałeś?…Tyle pięknych słów, że uwierzyłam…”

O, życie! Nie dajesz mi spokojnie spać, nie pozwalasz choć na chwile oderwać sie od tego zjebanego do reszty świata… Cały czas musze wegetować, niczym roślina, jak unieruchomiony kaleki. MUSZE ŻYĆ! Ale ja nie chce! Ja chce odejść. Nie chce ogladać twarzy niektórych osób jusz nigdy więcej! Nie i koniec!

„See I don’t know why I liked you so much, I gave you all of my trust…I wanna let you know how I feel…Fuck what I said it don’t mean shit now…”
ODPIERDOLCIE SIE! JESTEM CHORA, I CO Z TEGO?!

PS. Apostrofy nie były do żadnej konkretnej osoby. Były do życia…


  • RSS