marsja blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2003

Sylwester

Brak komentarzy
Jutro sylwester:D Nice. Ale brudna kartka znowu wplątała sie w moją książkę życia. Wczoraj chciałam sie otruć-drugi raz… Jusz mi troche przeszło, ale obiecałam sobie, że nigdy więcej nie popełnie tego błędu.
Nauczyłam sie czytać po rosyjsku:)) Ten alfabet jest świetny! Kit z tym, że czytam jak dziecko w przedszkolu, ale wczoraj poznałam literki:P Fajne!! Nawet sie dowiedziałam, że umie rymować z głowy:D Zna ktoś rym do:”lędzinach”? Czekam na odpowiedzi, bo z kumplem nie mogliśmy znaleźć. Fajnie sie na gg rymije:P….
Aha! Kurde, no oczywiście na sylwka ide nadal do Judytki i dzisiaj robie zakupy:D Heh, to jusz jutro…

Noc

1 komentarz
Wczorajszej nocy chciałam umieścić parę wierszy sławnych poetów, lecz z marnym skutkiem. Wszystko sie wykasowało, a drugi raz nie chciało mi sie (była 00.30 w nocy). Ale sama znowu napisałam pare wierszy:

OSTATNI ZACHÓD SŁOŃCA
Patrzy przed siebie
Wie, że ogląda ostatni zachód słońca
Jest jej cudownie:
Delikatne promienie głaszczą niespokojne policzki
Wysuszają bolesne łzy
Tulą skłócone sumienie;
I te błahe problemy codzienności
Które już jej nie dotyczą
Tłumione są przez tą ciszę popołudnia…
Czuje jak jej mały światek
Jak jej życie zamyka sie-
Zabezpiecza przed napadem intruzów…
***
Słońce zanika na horyzoncie
Kryje sie przed tym zdrajcą-Księżycem
A ona- powoli zasypia
Niknie
Umiera…
Już zobaczyła swój ostatni zachód słońca…

PYTANIE
Nocą.
Nocą pada tysiące pytań:
„Kiedy znowu wrócisz?”- pyta kochanek kochanki
„Gdzie jest tatuś?”- pyta dziecko matkę
„Dlaczego zabiłeś?”- pyta policjant mordercę…
Lecz tylko na moje pytanie:
„Czemu nie zabierzesz mnie stąd?”
Bóg nie raczy mi odpowiedzieć…

NIE PŁACZE
Mówi jej, ze nienawidzi-
Ona nie płacze
Mówi, że ją zabije-
Nadal jest opanowana
Ale kiedy powie, że nie kocha-
Łzy miłości, które miała dla niego,
Tworzą kałużę zdrady…

FRANCUZECZKA
Powoli podnosisz wzrok na okno
Widzisz wschodzące słońce
Odwracasz głowę
Lustrujesz pokój:
Odrapane ściany
Skrzypiąca podłoga
Obraz Picassa…
Twój wzrok pada na przewrócone krzesło,
Na porozrzucane ubrania- Twoje i Jej…
Spodnie
Spódnica
Koszula
Gorset
Skarpetki
Kabaretki…
Teraz się uśmiechasz
Czujesz Jej oddech:
Spokojny i miarowy
Wspominasz tamtą noc,
Kiedy byliście jednym:
Ty i Ona
Wy
Ty i Twoja Francuzeczka…

WSPOMNIENIE
Moje wspomnienia
Ciemne wspomnienia z przeszłości
Bolą
Jak otwarte rany
Staram sie zapomnieć, wyleczyć je
Lecz TYCH ran nie da sie zagoić
Za duży ból
Smutek
Pustka…
***
Wszyscy twierdzą
Że zamknę swój świat
Aż oswoję sie z myślą o TYM…
Ale teraz stajesz sie częścią mnie
Zawsze tu będziesz
Zawsze bedziesz mym lękiem …
***
Nie mogę sobie odpowiedzieć, czemu tak sie stało-
Oddając ci część siebie
Pozwoliłam, abyś stał się mną…
Zaczynam być skostniała
Na świat fizyczny
Realny
Każdy mój krok jest kolejną pomyłką- dla ciebie sukcesem…
Lecz to wszystko, co mogę już zrobić…

GŁÓD
Chleb
Kromka
Okruch
Nic…
Szklanka wody
Łyk
Kropla
Nic…
Sytość
Głód
Śmierć
Nic…

Nie ma nic do roboty, nudno i szaro. Ni śniegu, ni zabawy… Heh, chyba że ten sylwester;) Na sylwestra ide do Judytki i na pewno bedzie fajnie:P Musze jeszcze do niej zadzwonić i powiedzieć o moim „pomyśle”. Ale luz. Może pogramy w tenisa???:P
Aha! Drogi kuzynie, jeśli odwiedziłeś mojego bloga: Chociaż kilka razy przypominałam Ci o tym, to jeszcze raz nie zaszkodzi. Otóż prosze Cie abyś nie zapomniał sie spytać osoby, o której wczorajszego wieczoru wiele pisaliśmy (tzn. ja pisałam) o sprawę również wtedy omawianą!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tajemnica

1 komentarz
Wczorajszego wieczoru dowiedziałam się od pewnej osoby czegoś, co mną wstrząsnęło. No, jak sam tytuł mojej notki wskazuje, jest to tajemnica i nie powiem tego nigdy, bo jak powiedziałam tej osobie:”przyjaciół nie zdradzam”. Ale ta rzecz jest straszna. Ja wczoraj długo nie mogłam zasnąć. A rano… korektor pod oczy, zakryć te podkowy. Ale choć zakryłam podkowy, popuchnięte oczy z płaczu zostały… W kościele cały czas o tym myślałam. Zastanawiałam sie czy dobre słowa wypowiedziałam, czy dobrze zrobiłam… Prosiłam Boga o pomoc. Może usłyszał? Chociaż raz?…

Mam tyle lęków…
Gdybyś żył, powiedziałbyś:
„Dziecinna jesteś”-
Tak bardzo chciałabym to teraz usłyszeć
Cokolwiek
Byle z Twoich ust…
Mogłeś odejść
Miałeś prawo
Ale mogłeś TYLKO odejść
Bo Twoja obecność
Nie daje mi spokoju…
Gdy płakałeś
Wycierałam każdą łzę
Gdy krzyczałeś
Odstraszałam lęki
Gdy byłeś chory
Podawałam Ci lekarstwa
Przez całe życie
Trzymałam Twą dłoń
I choć już Cię nie ma
Nadal możesz na mnie liczyć…
Fascynowałeś mnie
Swoim niezwykłym życiem-
Teraz jestem opętana
Żywotem, który zostawiłeś:
Twoja twarz
Prześladuje me najpiękniejsze sny
Twój głos wzbudza zwątpienie
Wszystkich moich zdrowych zmysłów
Twój zapach czuję przez cały czas…
***
Próbowałam wmówić sobie
Że odszedłeś
Ale chociaż przez cały czas jesteś we mnie
Czuję się nieutulona w żalu…

Sen

1 komentarz
SEN,
fizjol. stan funkcjonalny układu nerwowego, przeciwny do stanu czuwania; jego istotą jest czasowy zanik świadomości; występuje u człowieka i zwierząt wyższych w rytmie dobowym, na przemian z czuwaniem; ma podstawowe znaczenie dla regeneracji organizmu, gł. układu nerwowego; regulowany przez mózgowe ośr. snu i ośr. wzbudzające.
To jest podejście naukowe do snu. Jednak emocjonalnie różnie podchodzimy do tego stanu. Ja osobiście lubię sen, bo pozwala mi sie rozluźnić po stresującym dniu i zmęczeniu. No, a poza tym wtedy odbudowują sie nasze komórki i takie tam. Lubię mieć sny. Oczywiście, nienawidze koszmarów!! Bo one są takie dziwne. Dla mnie nie muszą sie śnić jakieś potwory ani duchy, abym mogła stwierdzić, ze śnił mi sie koszmar. Wystarczą jakieś dziwne znaki, miejsca, słowa i budze sie zlana potem… Ale często mi sie śni wąż lub gadopodobne stworzenie. Albo tesz dosć często sni mi sie cmentarz i groby… Fajnie, nie? A teraz coś jusz gdy sie obudze to nie pamiętam co mi sie śniło…

N-U-D-Y!!

1 komentarz
Takie nudy w tych Lędzinach, ze szok. Jusz z nudów sie nawet kłóce z ludźmi:D Poszłabym na Ziemowit, ale nie mam z kim… Poznałabym tego Bobana:P Hehe, nie no ja jusz czekam na tego sylwestra jak na zbawienie. Wolałabym mieszkać w większym mieście, przynajmniej byłoby co porobić. A tak sie trzeba kiścić w domu, bo nawet z kim nie ma gdzie iść…

Już po

1 komentarz
Po świętach, prezentach i wogóle… Heh, jednak kuzyn przyjechał:)) Wszyscy byli! I mnie wymęczyli za wszystkie czasy:P Teraz jusz pojechali i luzik. Mogą przyjechać na następne święta:P Hihi- wredna jestem, wiem. Ale taka prawda. Ja sie nie moge doczekać ferii, bo wtedy bede miała nowy pokój!!!!! I… no, oczywiście- SYLWESTER!!!
Byłam na pasterce jusz drugi(!) raz w mym życiu. Teraz było lepiej:)) Niedawno wstałam i jest git. No, troche mi sie klawisze mylą, ale to nic. Gadałam z moim kuzynem i wprowadził mnie w smutek, bo nie bedzie go u nas w drugi dzień świąt:(( Szkoda… Heh, znowu wspominam, jak to było, kiedy byłam mała. Napewno było więcej śniegu:D i wszyscy sie zjeżdźali. A teraz jeden nie przyjdzoie bo to, drugi, bo tamto. Dlatego nie wspominam jusz więcej.
„Więc, choć z daleka wołasz mnie,
Nie powiem:tak, nie powiem:nie,
Bez WSPOMNIEŃ czasem łatwiej żyć-
Nie wraca nikt…”

Wigilia

1 komentarz
„Dziś nadszedł ten dzień, dziś nadszedł dzień, może będzie mym najgorszym dniem, a moze nie. Mój mózg płata mi figla, gdy ja myśle, że plus…”
Heh, tak mi sie wspomniała piosenka. Wigilia-będziemy zasiadać do stołu, dzielić sie opłatkiem, jeść, jeść i jeszcze raz jeść. No i prezenty, po które dzisiaj rano z Iwoną i moim kuzynem byłam. Będę farbować włosy na granatową czerń:D I modlić sie, żeby do szkoły mi to zeszło…

Znowu?

Brak komentarzy
Pisze to w chwili, w której chyba kolejny raz sie czuje gorsza, nielubiana i sama. Ta jedna rozmowa, tak jak tamte dwa słowa, były chwilą przełomu. Szkoda tylko, ze w ujemnym tego słowa znaczeniu… Czy jestem az tak naiwna i ufna, ze wszyscy mi to piszą? Jakby dodali, że martwią sie tym jaka jestem, byłoby ok. Ale na dodatek dostałam ochrzan, że koleguje sie z tymi a nie innymi. Że podoba mi sie ta a nie inna osoba. I co on mi chce uświadamiać, że palenie szkodzi? Śmieszne- pali od ponad trzech lat. Tak, tak byłeś w moim wieku, jak wszyscy wiedzieli, że palisz:P Ja nie moge? To absurd. A to, że zakochałam sie w tej a nie innej osobie, to jusz sprawa mego serca…

Tak- musiałam to napisać. Musiałam wyrzucić gniew, który burzył mój spokój ducha…


  • RSS